Serwis wyszukanych fraz
Nieustannie...

Temat: Łaskawi studenci, potrzebyje POMOCY !!
Tak się składa że też studiuję pedagogikę i jesli ja miałabym takie zaliczenie
to najpierw sformułowała bym temat, problem badawczy, np: Agresja i przemoc
wobec dzieci i młodzieży przysposobionej. Następnie podkresliłabym słuszność
przeprowadzenia ankiety w szkole dotyczącej ogólnie zjawisk przemocy i agresji
oraz szczegółowego zjawiska jakim jest przemoc i agresja wobec szczególnej
grupy uczniów - przysposobionych. Nie wiem czy ta koncepcja ma byc ze
szczegółami alejeśli chcesz o niej porozmawiać, to ja mam jakąś koncepcję.
Zapraszam na gg: 8950791.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,245,43030947,43030947,Laskawi_studenci_potrzebyje_POMOCY_.html



Temat: Badania agresji w łódzkich szkołach
Prowadziłam warsztaty dotyczące agresji i w szkołach podstawowych
robiliśmy ankiety - oczywiście braliśmy pod uwagę klasy I-III. Ich
ankiety wyglądały nieco inaczej niż dla starszych uczniów - dużo
było "poleceń" typu narysuj, nazwij, poszukaj na obrazku..itp.
Dzieciaczki pytały czy jeszcze kiedyś będziemy u nich.Niestety
szkoły niezbyt są zainteresowane takimi szkoleniami i wprowadzaniem
programu przeciw przemocy - my proponowaliśmy najlepszy, sprawdzony
program.Czasami były jakieś szkolenia prowadzone przez pracowników
kuratorium, czy ministerstwa (ich prywatne firmy) - zazwyczaj
klończyło się to na próbie definiowania agresji, a to prowadzi do
nikąd). Sama jestem n-lką, ale moi koledzy bardziej interesują się
tym, co przyda się do awansu zawodowego, ja to po części rozumiem
przy naszych nędznych zarobkach.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,756,68541207,68541207,Badania_agresji_w_lodzkich_szkolach.html


Temat: Ankieta dotycząca agresji w szkołach
Ankieta dotycząca agresji w szkołach
Pan Kurator ma pieniądze !!!! Czyje pieniądze ? Nam wydarte
przez Złodziejskie tzw.państwo.
Czy zamiast rozpisywania kolejnej bzdurnej ankiety nie wystarczy
przeczytać i policzyć, a także wyciągnąć wniosków z opinii
zaprezentowanych w dyskusjach na forum poszczególnych komentarzy
do "sprawy toruńskiej".
Za te pieniądzdze można wspomóc tych,ktorym nawet na chleb
brakuje.Pan kurator ma pieniądze,ale rozumu za grosz!!!
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,69,7882676,7882676,Ankieta_dotyczaca_agresji_w_szkolach.html


Temat: Proponuje temat dotyczacy muzy ;-) (OT)
W artykule <apsfrb$8r@news.tpi.pl
Usenetman Artur Wieckowski (artur.wieckow@bez.kurier.pl)
 myślał, myślał aż w końcu napisał:


Witam,
Nazwa grupy dyskusyjnej __czasami__ zobowiazuje do podjecia tematow
dotyczacych szeroko rozumianej muzy.


Ta muza jest numerowana i ma numerek: X
Jeśli w szkole nie miałeś rzymskiego to tłumaczę: 10, słownie: dziesięć


Proponuje krotka ankiete skladajaca sie z czterech pytan(pytania sa moim
zdaniem bardzo trudne)
Pierwsze: jaki kawalek wplywa na Was najbardziej optymistycznie,


Sernika.
Zgadłem?


żartobliwie, wesoło
z akcentami humorystycznymi?


Ach wesoło?!?
To może...
Ze słodyczy najbardziej lubię ryby
a z ciast boczek


Dla mnie w tej kategorii numero uno jest Male piwko w wykonaniu Zdzislawa
Maklakiewicza. Nic tak na mnie nie dziala rozluzniajaco jak wlasnie ta
piosenka, kiedy tylko mam zly humor, cos nie idzie lub cos sie wali z
wielkim loskotem na moja glowe to zapuszczam sobie Maklaka, swiat od razu
staje sie dla mnie lepszy ;-)


Albo Ty stajesz się gorszy - przemyśl to, w samotności.


2 Piosenka najbardziej agresywna.
Tutaj _chyba_ na pierwszym miejscu umieszcze Siostrzyczki milosierdzia i ich
Mother Russia. Zaden heavy, punk czy inny gatunek nie wywoluja takiego
przyplywu agresji jak ten kawalek. To chyba najlepszy kawalek do pogo ;-)


'Grandmother Scotland' bardziej trzyma w napięciu.


3 Piosenka najchetniej spiewana w samochodzie ;-)
W samochodzie spiewa kazdy(no dobra, prawie kazdy;-), tak wiec temat-rzeka,
jednak po zastanowieniu, mysle, ze najchetniej podspiewuje sobie Faith No
More i I started a Joke. Mozna sie swietnie sprawdzic z wokalista ;-)


'Mój Stary Star' - mam ciężarówkę.


4 I na koniec, piosenka ktora najlepiej sklania do skakania;-) Tutaj
oryginalny nie bede, House of Pain i Jump around.


'Ave Maria' - Myślę o Kierkegaard'owskim skoku w wiarę.


Macie jeszcze jakies propozycje pytan i odpowiedzi ;-)


Tak.
q: Która godzina?
a: ajdontnow
Pozdrawiam


Źródło: topranking.pl/1539/proponuje,temat,dotyczacy,muzy,ot.php


Temat: Agresja w szkołach narasta.
Agresja w szkołach narasta.
Jak wynika z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Łódzkiego, które
publikowała "Rzeczpospolita", aż 73 proc. uczniów szkół podstawowych i 53
proc. gimnazjalistów doświadcza agresji w szkole. 65 proc. uczniów
podstawówek i 42 proc. gimnazjalistów przyznaje, że zostało pobitych lub było
świadkami takiego zdarzenia.Podobnie niepokojące są wyniki ankiety w
stołecznych gimnazjach, opublikowane przez "Życie Warszawy". Niemal 15 proc.
uczniów przyznało, że zostało okradzionych z pieniędzy albo telefonu
komórkowego i miało to miejsce w szkole czy na boisku, w sklepiku lub na
przyszkolnym przystanku. 9 proc. stołecznych gimnazjalistów twierdzi, że
zostało pobitych. Grożenie nożem lub innym niebezpiecznym narzędziem jest
właściwie na porządku dziennym.Jak pisze "ŻW", w warszawskich szkołach jest
też znana z wojska fala, czyli znęcanie się starszych nad pierwszakami. Są
też oczywiście alkohol, papierosy i narkotyki. Z tych używek korzystają
uczniowie nie tylko poza szkołą, ale również na jej terenie. Marihuany,
haszyszu, ecstazy próbowało już 15 proc. gimnazjalistów. Młodzi ludzie
twierdzą przy tym, że nie mają zbytniego problemu z kupnem używek w szkole.
(..)
Ankieta przeprowadzona w warszawskich gimnazjach dowodzi przy tym, że
nauczyciele żyją w błogiej nieświadomości. Aż 87 proc. z nich stwierdziło, że
w ich szkole jest bezpiecznie. Dodawali przy tym, że chodzą na rozmaite
szkolenia i kursy na temat bezpieczeństwa w szkole i że wysoko te kursy
oceniają...
fakty.interia.pl/news?inf=704022
Niestety Instytut Psychologii nie zajal sie badaniem przyczyn uczniowskiej
agresji albo Fakty zapomnialy o n,ich napisac przy okazji. Ciekawe jest
rowniez stwierdzenie dotyczace nieswiadomosci nauczycieli.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,34749112,34749112,Agresja_w_szkolach_narasta_.html


Temat: Sprawa Rywina. Co ujawnił Czarzasty - ocenia Ad...
Czarzasty uchylil fragment prawdy o GW i slynnym murze chinskim.
A mur ten, jak kazdy mur obronny, ma swoje wieze strategiczne....
Ciekawe, ze przez taki mur przeszly stronami ogolnopolskimi
informacje dotyczace lokalnego radia - prawie codziennie, przez
tydzien. Co bylo takiego bulwersujacego w tej sprawie? To, ze
udzialowiec Mariusz H. byl posadzany o malwersacje? (zreszta
zarzuty te sad wyjasnil wczesniej - przed pierwsza publikacja;
zatem najdelikatniejszy zarzut w tych publikacjach to brak
starannosci dziennikarskiej, chyba, ze wlasnie ten brak
starannosci stanowil cel pracy niezaleznego:) dziennikarza). A
moze istotne bylo to, ze tak wiele razy opisywany p.Mariusz byl
udzialowcem firmy-konkurenta Agory?

Zastanawia mnie ta obfitosc artykulow na ten temat i porownuje z
zachowaniem gazety w sprawie o wiele bardziej znaczacej.
Otoz w roku 1997 uczen jednej z warszawskich szkol, w akcie
desperacji, z powodu agresji psychicznej nauczyciela, popelnil
samobojstwo. Jego koledzy wystosowali na rece owczesnego
wicemarszalka sejmu p. Z.Kuratowskiej pismo z prosba o
zainteresowanie sie ta tragedia. Gazeta opublikowala notatke na
ten temat. Czy wdrozono jakies sledztwo dziennikarskie w tej
sprawie? Byly jakies urzedowe rozstrzygniecia? Oczywiscie - ta
afera dotyczyla nie finansow a aktow przemocy psychicznej w
szkole. Nie spotykacie sie z nia? W szkolach, na uczelniach? W
krajach dem. bez czekania na tak tragiczne wydarzenia
obligatoryjnie, na mocy prawa, uczen jest monitorowany i pytany
(ankiety) o takie rzeczy.
Niedawno glosna byla sprawa studenta z Gdanska. Ciekawe, ze i tym
razem (znowu tragedia - zginal wykladowca) zainteresowanie bylo
mizerne. Coz, na tym sie nie zarobi....
Acha, prosba uczniow utknela gdzies w biurku. Pamietam, iz w
naszej szkole dyr. otrzymal pismo z Ministerstwa (z dolaczona
kopia listu uczniow do p. Kuratowskiej). Czy pani Kuratowska
(obecnie śp.) interesowala sie dalej sprawa - nie mam pojecia.
Przewodniczacą komisji sejmowej ds edukacji byla wtedy takze
przedstawicielka UW.
Jesli ma sie wladze ustawodawcza (a wtedy i wykonawcza), prase -
tzw. opiniotworczy dziennik ogolnokrajowy to dlaczego odpuszczono
tak wazny temat? Moze dlatego, ze UW to po prostu partia
nieudacznikow (z p.Braunem na czele) a GW w rzeczywistosci jest
odgrodzona murem chinskim ale nie od Agory - a od wlasnego
spoleczenstwa? Na czele z p.Michnikiem - mial doskonala okazje
slowo zamienic w czyn (troska z jaka Gazeta pochylala sie nad
losem studentow, zwlaszcza tych z prowincji) i coz sie stalo?
Przestraszyl sie ludzkiego gdadania (jak wynika z wywiadu w
Przekroju z 2 marca) i majatek przeznaczyl, "wyrzucil do kosza",
poswiecil swoim kolegom. Czy wsrod nich byl tez posel RP? Hm,
gdybyz w takiej sytuacji byl jakis inny rednacz.... Ciekawe jakie
wtedy moraly slychac by bylo ze strony p. Michnika. I jakos nie
potrafie uwierzyc, ze dla ratowania innych mozna sie przestraszyc
zwyklego gadania.... Byly sytuacje, ze ludzi ratowano narazajac
wlasne zycie. Od dawna GW nie jest dla mnie ani opiniotworcza,
ani nawet miarodajna. Teraz, po akcie poswiecenia (i wcale
Redaktorze nie byl Pan pierwszy jako "poswiecajacy sie" -
przypomne tu zapytanie p. Michnika z zeznan przed komisja
sledcza: "Pokazcie mi drugiego takiego w Polsce?" Przed Panem
bylo wielu innych.....
Dalej szukajcie brudu u innych - sami jestescie czysci?
W sprawie afery Rywina - znowu p.Michnik jest i policjantem
(nagrywa dowod),i prokuratorem, a nawet sedzia. Nie mowiac o tym,
ze jest niezaleznym (hm) dziennikarzem, czlowiekiem wplywu (byly
posel, doskonale uklady w dawnych i obecnych kregach wladzy)i na
szczescie bylym juz biznesmenem (dzieki wyrzuceniu majatku do
kosza swych kolegow). Gdyby nie to ostatnie - moglby, nie daj
Bog, nie daj Bog, sam siebie jeszcze skorumpowac gdzies na styku.
I ta zwloka w trosce o stan:))))))
Panie Michnik, szkoda sliny
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,5028147,5028147,Sprawa_Rywina_Co_ujawnil_Czarzasty_ocenia_Ad_.html


Temat: Falowa zadyma w gimnazjum na Polnej
Witam,

dnia siódmego miesiąca września ukazał sie w GW artykuł pod tytułem:
Pobity pierwszoklasista, bo nie chciał "kota"

Autorem tekstu jest
Daria Dziewięcka 07-09-2005, ostatnia aktualizacja 08-09-2005 08:55
Która napisała:
"
Pierwszoklasistę z warszawskiego gimnazjum pobił starszy kolega, bo chłopak
nie pozwolił napisać na swoim czole słowa "kot". Znane z wojska zjawisko
fali wkracza do gimnazjów, w których obok siebie uczą się trzynastoletnie
dzieci i niemal już dorosłe szesnastolatki

Romek Wroński w czwartek zaczął naukę w Gimnazjum nr 36 im. Krzysztofa
Kieślowskiego w Warszawie. W poniedziałek na przerwie po szóstej lekcji
podszedł do niego trzecioklasista.

- Trzymał flamaster. Na twarzy chciał mi napisać "kot". Trzy razy podchodził
i go odpychałem. W końcu się na mnie rzucił. Okładał mnie pięściami po
twarzy, uderzył kilkadziesiąt razy. Dopiero jego koledzy powiedzieli:
"Uspokój się, to jeszcze dziecko". Moi koledzy stali jak osłupiali. Nawet
kumpel z podstawówki - kontynuuje Romek. Wcześniej starsi koledzy dwa razy
go osaczyli, ale uciekł, a nauczyciele zabrali im markery. Wielu kolegów
Romka miało już pomalowane twarze.

"Kot" to określenie z wojskowej fali - tak żołnierze starszych roczników
nazywają rekrutów, których sobie podporządkowują.

Zjawisko przenosi się do szkół - najpierw techników i liceów, a teraz do
gimnazjów. Pojawiła się tam nowa "moda". Starsi uczniowie zastraszają
pierwszoroczniaków - nazywają ich "kotami", malują tę nazwę na ręku czy na
czole, w drastycznych wypadkach wkładają głowy młodszych do umywalek.

Nie mówią ze strachu

Pobity Romek wyszedł ze szkoły, rodzice zabrali go do szpitala, gdzie do
końca tygodnia zostanie na obserwacji. Jest podrapany i ma posiniaczony nos.

Rodzice przenoszą go do innego gimnazjum. - Nie chciałbym wracać do tamtej
szkoły, bałbym się - mówi Romek.

Maria Rożko-Makowska, dyrektor Gimnazjum nr 36, przyznaje, że zwyczaj
malowania napisów "kot" flamastrem pojawił się kilka lat temu. - Ale nigdy
nic takiego drastycznego się nie wydarzyło - zapewnia. I opowiada, że to do
jej gimnazjum dwa lata temu uciekł przed falą uczeń z innej szkoły.

Jest zaniepokojona tym zjawiskiem. Zrobiła już odprawę dla wychowawców,
którzy mają teraz rozmawiać z uczniami, przekonywać ich, że znęcanie się nad
młodszymi to bezsensowne zachowanie. Zwołała też specjalne zebranie dla
rodziców.

W szkole nauczyciele zabrali uczniom kilkanaście flamastrów. - Bo wiadomo,
do czego służą, przecież do nauki nie są potrzebne - mówi Maria
Rożko-Makowska.

Opowiada, że nauczycielom trudno powstrzymać uczniów przed malowaniem na
siłę młodszych dzieci. - Pytałam uczniów, którzy mieli namalowane wąsy, kto
to zrobił. Nie chcieli powiedzieć - mówi Rożko-Makowska. Jej zdaniem to
strach.

Chłopiec, który pobił kolegę, poniesie konsekwencje - będzie miał obniżoną
ocenę, rozmawia z nim pedagog. Jest wystraszony, tłumaczy się, że nie wie,
co go opętało.

Fala zalewa gimnazja

Fala to nie problem jednej szkoły. Potwierdzają to uczniowie innych
warszawskich gimnazjów.

- Na ręce starszy uczeń namalował mi napis "kot" - mówi Maciek, uczeń
Gimnazjum nr 7 przy ul. Podchorążych. - Ale jak ktoś nie chciał, dawali
spokój.

Sprawę bagatelizuje, nauczycielom nic nie powiedział. A tegoroczna
pierwszoklasistka z Gimnazjum nr 13 im. Stanisława Staszica opowiada: - Mnie
to nie spotkało, ale koleżanki tak. Starsi namalowali im napisy "kot" na
rękach. Nie bałyśmy się, ale przyjemnie nie było.

Dlaczego fala trafiła do gimnazjów?

To szkoły, których uczniowie najczęściej sprawiają problemy.
Pierwszoklasiści mają 13 lat, uczniowie trzecich klas są już prawie
dorośli - mają po 16 lat. - To młodzież w przełomowym wieku, dlatego
problemy najczęściej są w gimnazjach. W pierwszych dniach szkoły powinien
być wzmożony nadzór - mówi Ryszard Raczyński, mazowiecki kurator oświaty.

Przypadek Romka to pierwszy, o którym w tym roku usłyszał. Do szkoły
skierował już wizytatora.

W mazowieckim kuratorium nie ma dokładnych danych dotyczących przemocy w
szkole. Wpływają tam jednak skargi rodziców i uczniów w sprawach
wychowawczych, m.in. ignorowania agresji przez nauczycieli. W zeszłym roku
wpłynęło 17 takich skarg na licea, a na gimnazja i podstawówki było ich aż
67.

Falę opisywali też uczniowie w zamówionych przez miasto badaniach
bezpieczeństwa w publicznych gimnazjach. Ankiety wypełniło 19 tys. 934
uczniów z niemal wszystkich szkół tego typu. Gimnazjaliści w ogóle narzekali
na poczucie zagrożenia - co dziewiąty został w szkole lub w okolicy pobity,
co jedenasty został zaatakowany nożem lub gazem.
"

Pozwoliłem sobie przytoczyć cały tekst a w następnym poście wyjaśnie po co
:)


Źródło: topranking.pl/1790/falowa,zadyma,w,gimnazjum,na,polnej.php





© Nieustannie... Design by Colombia Hosting