Serwis wyszukanych fraz
Nieustannie...

Temat: Uzaleznienie od Internetu czyli wielka prosba
Czesc! Nazywam sie Ola i mam do wszystkich wielka prosbe. Studiuje socjologie
i w ramach jednego przedmiotu mam przeprowadzic badanie dotyczace
uzaleznienia od Internetu. W zwiazku z tym prosze o wypelnienie ankiety pod
adresem:

www.badaniee.prv.pl

Pozdrawiam i z gory dziekuje
Ola

PS. Aby wypelnic nie trzeba uwazac sie za uzaleznionego! Moze byc ciekawie :)


Źródło: topranking.pl/1481/uzaleznienie,od,internetu,czyli,wielka,prosba.php


Temat: Uzaleznienie od Internetu czyli wielka prosba


On Wed, 12 Jun 2002, Ola wrote:
Czesc! Nazywam sie Ola i mam do wszystkich wielka prosbe. Studiuje socjologie
i w ramach jednego przedmiotu mam przeprowadzic badanie dotyczace
uzaleznienia od Internetu. W zwiazku z tym prosze o wypelnienie ankiety pod
adresem:

www.badaniee.prv.pl


        Zakupy przez internet, zadne uzaleznienie... Ja bym to nazwal
sadarzem przed wejsciem na rynek internetowy firmy ze sprzedarza
wysylkowa.:-(


Źródło: topranking.pl/1547/74,uzaleznienie,od,internetu,czyli,wielka,prosba.php


Temat: Uzaleznienie od Internetu czyli wielka prosba
Witaj Bruno26,

W Twoim liście datowanym 13 czerwca 2002 (11:48:04) można przeczytać:


| przeprowadzic badanie dotyczace
| uzaleznienia od Internetu.


BNie wiem dlaczego ale mam wrażenie ze ktoś mnie tu obraża,
Bczemu wniosek że tu siedzą osoby od czegoś uzaleznione.

Nie znam osoby, ktora prosila o wypelnienie ankiety i nie wiem
oczywiscie jakie byly prawdziwe motywy tej prosby.
Nie widze jednak powodu, zeby z gory zakladac, ze osoba ta "cos
kombinuje" i ma jakies nikczemne zamiary. Jesli rzeczywiscie studiuje
socjologie (a czemu niby nie ma studiowac ?) to jest przeciez mozliwe,
ze ma zrobic taka ankiete, natomiast zwrocenie sie z prosba o jej
wypelnienie do ludzi, ktorzy na codzien maja kontakt z internetem
wydaje mi sie calkiem dobrym pomyslem. IRC to prawdopodobnie
najwiekszy pozeracz czasu jesli chodzi o "pobyt" w necie w ogole.
No i na koniec malutka uwaga: prosba nie byla skierowana do osob
uzaleznionych, ale do wszystkich, a czy sa one uzaleznione, czy
odczuwaja swoje kontakty z internetem jako uzaleznienie, czy nie, to
byc moze ma wlasnie stwierdzic badacz na podstawie danych z ankiety.
Nie widze powodu do obrazania sie o posadzanie o uzaleznienie :)
Raczej dziwne byloby gdyby z taka ankieta zwracal sie ktos do ludzi,
ktorzy nie maja zadnego kontaktu z internetem.
irc.pl daje pewnosc, ze ci ludzie taki kontakt maja :)


Źródło: topranking.pl/1547/74,uzaleznienie,od,internetu,czyli,wielka,prosba.php


Temat: pierwsza jaskółka - koniec tolerancji dla agresji
Dnia 2005-10-22 19:42, przybyły z głębokiego kosmosu, przedstawiciel
wymierającej rasy 'darek', w pszenicy naszego sołtysa wydeptał mozolnie
następujące znaki:


Ciekawe kiedy nowy trend dojdzie  do naszych władz oświatowych...


Z naszymi władzami jest tak: http://tinyurl.com/7wd94

A oto fragment:

"...Dyrektor z Trójmiasta namierzył dilera
wśród uczniów na podstawie ankiety dotyczącej
uzależnień, którą niedawno przeprowadził we
wszystkich klasach.
- Kilka osób mogłoby blefować, ale przecież
nie czterdzieści czy pięćdziesiąt. Napisali
wyraźnie: kupić można u jednego z nas - relacjonuje.
- Wchodzenie policji z psem do budynku szkoły
i przeszukiwanie uczniów na żądanie dyrektora
jest niedopuszczalne - mówi Alina Berbeka,
rzecznik praw ucznia Pomorskiego Kuratorium
Oświaty w Gdańsku. - W szkole nie kierujemy
się prawem karnym, a oświatowym. Uczniowie,
którzy nie mają z tym nic wspólnego, mogą
się poczuć napiętnowani...'

Pręt, jak z Trójmiasta do Londynu, w zad
durnej biurwy z kuratorium...


Źródło: topranking.pl/1744/pierwsza,jaskolka,koniec,tolerancji,dla.php


Temat: zalamanie
Użytkownik "Piotr Januszkiewicz" <p@nowhere.poruta.netnapisał w
wiadomości


Mistrzu selektywnego cytowania. Mamy jakiś postęp?


Miałeś rozwinięcie, które zgrabnie wyciąłeś.
Mistrzu selektywnego cytowania.


"W latach 60., wśród młodzieży stało się popularne używanie marihuany i
LSD. Władze zaszokowane tym zjawiskiem zareagowały ostrą represją, co
przyniosło efekt przeciwny od oczekiwanego."


Wtedy to był element kontrkultury, a wiedza na temat była żadna.


Nie będzie więkrza. Jeśli tak to nieznacznie.


uuu autor użył słowa "dramatyczny wzrost". Jak to się ma do "nieznacznie"?


Za to będzie rejestrowalna
w _wiarygodny_ spsób.


Acha, będziemy mieli więcej uzaleznionych, ale za to "zarejstrowanych".
Jak zarejestrują moje dzieci, to każdemu zwolennikowi legalizacji wybiję
zęby i połamię nogi i ręce.
Może coś jeszcze.


Na razie statystyki dotyczące brania narkotyków
(nie narkomanii) są wyssane z palca.


Ta. O anonimowej ankiecie nie słyszał pewnie nigdy.


Zauważ że wycinki (cytowane tutaj)_opracowania mówią o _użyciu_ nie o
popadaniu w narkomanię.


Alez wodzu, korelacja jest wysoka. Znajdziesz w materiałach które ci
podesłałem.Liczba zgłaszających się do leczenie również dramatycznie
wzrosła.


Źródło: topranking.pl/1745/zalamanie.php


Temat: wywiad czy ankieta
wywiad czy ankieta
Witam, pisze prace magisterska na temat nowych uzaleznień 21 wieku
czyli nie o alkoholizmie i narkotychach ale o hazardzie, internecie,
zakupoholizmie itp. Mam problem bo nie wiem czy lepiej jest zrobic
badania w formie ankiet czy moze przeprowadzic wywiad. Jesli ankiety
to czy ma to byc jedna ankieta dotyczaca wszystkich uzaleznien czy
kilka odrebnych o kazdym z uzalzenien osobno. Prosze o pomoc.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,20974,100816477,100816477,wywiad_czy_ankieta.html


Temat: zalamanie
W Twojej teczce nr <e2nso5$c8@news.onet.pl
 TW Czlowiek z Zeliwa,jak byk stoi że napisałeś(-łaś):


Użytkownik "Piotr Januszkiewicz" <p@nowhere.poruta.netnapisał w
wiadomości | Mistrzu selektywnego cytowania. Mamy jakiś postęp?

Miałeś rozwinięcie, które zgrabnie wyciąłeś.
Mistrzu selektywnego cytowania.


A to o drastycznym spadku spożycia nakotyków twardych to wyciął Twój
Mr. Hyde.:P

Cobyś więcej nie opowiadał dyrdymał że opracowanie Zielińskiego
przeczy mojemu stanowisku:

"Holendrzy wnikliwie obserwują rozwój zjawiska i na przestrzeni
ostatnich dwudziestu lat bilans polityki liberalnej jest ze wszech miar
pozytywny."

Dalej są wnioski i dane. Jak ktoś chce niech sobie zerknie.


| "W latach 60., wśród młodzieży stało się popularne używanie marihuany i
| LSD. Władze zaszokowane tym zjawiskiem zareagowały ostrą represją, co
| przyniosło efekt przeciwny od oczekiwanego."

Wtedy to był element kontrkultury, a wiedza na temat była żadna.


Przeczytałeś już historię marihuany. To ten link, który poprawiałem.


| Nie będzie więkrza. Jeśli tak to nieznacznie.

uuu autor użył słowa "dramatyczny wzrost". Jak to się ma do "nieznacznie"?


Ile razy mam Ci powtarzać że to po prostu ujawnia się szara strefa.


| Za to będzie rejestrowalna
| w _wiarygodny_ spsób.

Acha, będziemy mieli więcej uzaleznionych, ale za to "zarejstrowanych".
Jak zarejestrują moje dzieci, to każdemu zwolennikowi legalizacji wybiję
zęby i połamię nogi i ręce.
Może coś jeszcze.


Będziemy mieli dramatyczny wzrost _zarejestrowanych_ uzależnionych.
którym będzie można pomóc.


| Na razie statystyki dotyczące brania narkotyków
| (nie narkomanii) są wyssane z palca.

Ta. O anonimowej ankiecie nie słyszał pewnie nigdy.


Wartość takiej ankiety w szkole mogę porównać do ankiety Onetu.


| Zauważ że wycinki (cytowane tutaj)_opracowania mówią o _użyciu_ nie o
| popadaniu w narkomanię.

Alez wodzu, korelacja jest wysoka. Znajdziesz w materiałach które ci
podesłałem.Liczba zgłaszających się do leczenie również dramatycznie
wzrosła.


Bo się nie bali konsekwencji karnych.

Pioter


Źródło: topranking.pl/1745/zalamanie.php


Temat: Dopalacze - nikogo nie zachęcamy do spożywania
Gość portalu: v napisał(a):

> To porównanie pasowałoby bardziej do Wikipedii i np encyklopedii
> PWN.

To porównanie miało na celu ośmieszenie zależności między jakością publikacji, a
liczbą jej autorów. Takiego prostego przełożenia nie ma. Zwłaszcza, że wraz ze
wzrostem liczby autorów wzrasta liczba rozbieżnych opinii. :-))

> Polska Wikipedia to 230 tys użytkowników, angielska 8,4
> mln(aktywnych 6tys do 160 tys).
> Zakładając że procentowo liczba ekspertów pewnie jest zbliżona to
> wynika z tego że ilościowo tych ekspertów na angielskiej Wikipedii
> jest jednak więcej.
> Na pewno nie ma reguły, że wszystkie artykuły na jednej są lepsze
> niż na drugiej, ale ogólnie rzecz biorąc te na polskiej nie mają z
> oczywistych powodów takiego zakresu informacji z różnych stron
> świata jak angielskie. Warto też zwrócić na liczbę przypisów przy
> artykułach, nawet tym o BZP. Często jest tak że na polskiej nie ma
> możliwości zweryfikowania poprawności informacji właśnie ze
> względu na brak przypisów

I co z tego wynika dla meritum sprawy, czyli uzależniających właściwości BZP?

> Te dane pochodzą z ankiety (próba 2tys osób w wieku 13-45) może
> nie jest to najlepszy sposób na określenie czy ktoś jest
> uzależniony czy nie ale jednak zostali określeni jako osoby
> uzależnione.

Nie rozumiem, co to ma do rzeczy. Nie kwestionowałem podstaw uznania tych osób
za uzależnione.

> Ankieta ta dostarcza również innych informacji z Nowej Zelandii
> (gdzie BZP zostało zdelegalizowane) np

[ciach]
Zostaliśmy zasypani mnóstwem angielskojęzycznego tekstu z licznymi danymi, ale
zabrakło najważniejszego: podsumowania autora wpisu. Co z tych danych ma niby
wynikać?
Może otrzymam odpowiedź w kolejnym wpisie, a na razie podam własne dane
znalezione w Sieci dotyczące alkoholu. Otóż od alkoholu uzależnione jest ok. 2%
populacji (całej populacji, a nie tylko konsumentów, czyli liczy się tutaj także
niemowlęta i ludzi w podeszłym wieku). Gdyby te grupy, które z racji wieku czy
własnej decyzji po alkohol nie sięgają, od rachunku odjął, odsetek uzależnionych
wzrósłby. Dodam, że w badaniach z 1998 roku prowadzonych na próbie osób powyżej
15. roku życia odsetek abstynentów ukształtował się na poziomie ok. 30%.
Wniosek jest więc taki, że alkohol uzależnia bardziej i w liczbach
bezwzględnych, nie w procentach, osób uzależnionych od alkoholu jest o wiele
więcej niż tych, które potencjalnie mogą się uzależnić od BZP (zakładam
optymistycznie, że tego poziomu uzależnionych 2,2% konsumentów jeszcze nie
osiągnęliśmy w Polsce).
Dodajmy do tego, że liczba osób "pijących szkodliwie" wynosi 5-7% populacji.
Tyle osób rujnuje sobie zdrowie alkoholem. W Płocku będzie to w granicach
6,5-9,1 tys. osób. Wątpię, czy tyle osób choćby zainteresuje się asortymentem
sklepu z dopalaczami, a jeśli nawet, to ile z nich zainteresuje się zakupem
akurat BZP? Załóżmy, bardzo pesymistycznie, że wszyscy. W takim razie 2,2% z 9,1
tys. klientów to ok. 200 osób. W najczarniejszym scenariuszu będziemy więc mieli
w Płocku 200 osób uzależnionych od BZP w stosunku do 2600 osób uzależnionych od
alkoholu.
To scenariusz najczarniejszy z możliwych, ale praktycznie zupełnie nierealny.
Ale nawet przyjmując go za podstawę rozważań trudno nie zauważyć dysproporcji
między reakcją, a zagrożeniem. A może chodzi o to, że boimy się tego, co
nieznane? Alkohol nasza kultura oswaja od wieków, a z narkotykami (i
substancjami o podobnym działaniu) spotkaliśmy się stosunkowo niedawno. I choć
alkohol zbiera wielokrotnie większe żniwo ofiar i wyrządza więcej szkód
(szacowanych na 3-5% PKB rocznie), to tolerujemy go przymykając oczy na fakty.
Żeby było jasne, nie jestem wojującym abstynentem i uważam, że alkohol jest dla
ludzi (rozsądnych). Podobnie jak inne legalnie dostępne środki o zbliżonym
działaniu: tytoń, kawa, leki (nasenne, przeciwdepresyjne, uspokajające), napoje
energetyczne, mocna herbata, yerba mate, itp., itd. Ile jest na forum osób,
które nigdy w życiu nie spróbowały żadnej z wymienionych substancji? A ile osób
nie wyobraża sobie bez nich życia?


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,66,88066362,88066362,Dopalacze_nikogo_nie_zachecamy_do_spozywania.html





© Nieustannie... Design by Colombia Hosting